Sprzedajemy publikacje gościnne, więc mamy wszelkie powody, by mówić, że DR to liczba, która się liczy, i na tym poprzestać. Nie jest, więc tego nie zrobimy. DR (albo DA, albo dowolny pojedynczy wskaźnik autorytetu) mówi ci, ile wartości linkowej zgromadziła domena. Prawie nic nie mówi ci o tym, czy publikacja na tej domenie faktycznie ci pomoże.
Co sprawdzamy przed zatwierdzeniem jakiejkolwiek publikacji
Prawdziwy ruch organiczny, nie tylko linki zwrotne. Strona może mieć wysoki DR czysto dzięki staremu profilowi linków, mając przy tym niemal zerowy aktualny ruch z wyszukiwarki. To domena, która kiedyś się liczyła, a nie taka, która liczy się teraz. Wyciągamy szacowany ruch organiczny — jeśli jest bliski zeru, liczba DR jest niemal bez znaczenia, niezależnie od tego, jak imponująco wygląda.
Trafność tematyczna, sprawdzana ręcznie. Strona z DR 60 w niepowiązanej niszy jest dla ciebie mniej warta niż strona z DR 25 dokładnie w twojej branży. Zdolność Google do oceny trafności tematycznej znacznie się poprawiła na przestrzeni lat, a generyczne publikacje o wysokim autorytecie na stronach niezwiązanych z tematem coraz bardziej wyglądają dokładnie na to, czym są.
Czy strona akceptuje dosłownie każdego. Strony, które publikują dowolne płatne treści, na dowolny temat, z minimalną weryfikacją redakcyjną, mają tendencję do dewaluacji z czasem — czasem stopniowo, czasem w wyniku pojedynczej aktualizacji algorytmu wymierzonej konkretnie w sieci linków. Jeśli strona „napisz dla nas" wygląda jak otwarte drzwi bez żadnej selekcji, to jest to sygnał ostrzegawczy, a nie zaleta.
Jak zorganizowane są linki wychodzące. Strony publikujące 40 linków wychodzących na artykuł, wszystkie wyraźnie płatne publikacje upakowane w jeden generyczny akapit „zasoby", mają inny profil ryzyka niż strony publikujące jeden lub dwa kontekstowe linki w naprawdę użytecznej treści. Ten drugi rodzaj utrzymuje wartość dłużej.
Czy człowiek mógłby uznać tę stronę za użyteczną. To test najtrudniejszy do sfałszowania i najłatwiejszy do pominięcia. Przeczytaj rzeczywisty artykuł, w którym miałaby znaleźć się publikacja. Jeśli nie wyobrażasz sobie prawdziwej osoby trafiającej na niego z wyszukiwarki i wynoszącej z niego coś wartościowego, wartość publikacji jest krucha, niezależnie od tego, co mówią wskaźniki.
Niewygodna prawda o zakupie postów gościnnych opartym na wolumenie
Wiele marketplace'ów postów gościnnych jest zoptymalizowanych, by sprzedawać ci wolumen: 10 publikacji, 50 publikacji, filtrowanych według zakresu DR, checkout jednym kliknięciem. Ten model działa dobrze, jeśli twoim celem jest osiągnięcie liczby. Działa gorzej, jeśli twoim celem są linki, które utrzymują wartość w wieloletnim horyzoncie czasowym, bo zakupy oparte na wolumenie mają tendencję do wybierania stron, na których łatwo zdobyć publikację — co, niedoskonale, ale znacząco, koreluje ze stronami, które wyszukiwarki łatwiej ostatecznie zdewaluują.
Zbudowaliśmy własne pakiety postów gościnnych wokół mniejszej liczby staranniej zweryfikowanych stron, zamiast wokół największego inwentarza, jaki moglibyśmy zebrać, dokładnie z tego powodu. To wolniejszy sposób sprzedaży, i to ten, którego chcielibyśmy, gdybyśmy to my byli kupującymi.